Archiwa miesięczne: grudzień 2006

Oryginalna maszyna szyfrująca Enigma31. grudnia 1932 r. genialni polscy matematycy: Marian Rejewski, Henryk Zygalski i Jerzy Różycki, złamali niemiecką maszynę szyfrującą Enigma. Niemcom nie pomagało komplikowanie systemu szyfrowania – Polacy natychmiast wprowadzali odpowiednie poprawki. Przekazanie kodów aliantom pozwoliło dekodować niemieckie depesze i przyczyniło się do pokonania Niemców w II wojnie światowej.

Francuzi, Anglicy a także Polacy próbowali złamać kod Enigmy już pod koniec lat 20. XX wieku, jednakże bez rezultatu. Problemy te były spowodowane głównie przełomowym na owe czasy zastosowaniem w maszynach Enigma szyfrów polialfabetycznych, w których każda litera tekstu jawnego szyfrowana jest za pomocą innej permutacji alfabetu, co pozwala ukryć własności językowe szyfrogramu.

W 1929 roku zorganizowano kurs kryptologii dla studentów matematyki na Uniwersytecie Poznańskim. Na kurs zgłosili się m.in.: Marian Rejewski, Jerzy Różycki i Henryk Zygalski. W końcu września 1932 roku Rejewski zaczął pracować nad Enigmą. Mocarstwa zachodnie tak mocno wierzyły w niemożliwość złamania algorytmu szyfrującego Enigmy, że w zasadzie zaprzestały jakichkolwiek prób. Dlatego między innymi, traktując informacje te jako bezwartościowe, francuski wywiad przekazał plany budowy maszyn Enigma zdobyte w okolicach roku 1931 od francuskiego agenta Hans-Thilo Schmidta (ps. Asche) Polakom. Pomimo odtworzenia struktury wewnętrznej Enigmy, wciąż nie udawało się odczytywać wiadomości.

Główny problem polegał na odtworzeniu na podstawie znajomości zasady działania i zaszyfrowanego tekstu, klucza pozwalającego odszyfrować nadawane komunikaty. Wkrótce do Rejewskiego dołączyli dwaj pozostali matematycy, Zygalski i Różycki. Szyfr Enigmy złamali oni ostatecznie w końcu grudnia 1932 roku.

Dzisiaj udało mi się w końcu zaimportować wszystkie wpisy, które miałem na moim poprzednim blogu. Mój poprzedni blog – sjf.wp.pl – jest nadal dostępny (przynajmniej na razie), ale nie wiem jak postąpią administratorzy bloog.pl, jeżeli długo nie będę aktualizował bloga w ich serwisie. Może skasują, może nie… nie wiadomo. W każdym razie, od dzisiaj niniejszy blog zawiera wszystkie archiwalne notki oraz nowe dopisywane już tutaj.

Przy okazji przenosin zauważyłem, że co najmniej 4 (słownie: cztery) wpisy z mojego poprzedniego bloga „zniknęły”… Widocznie była jakaś mniejsza albo większa awaria systemu (albo czego tam), a z racji, że bloog.pl jest serwisem darmowym, kopie zapasowe nie występują… :( Tak więc pozbyłem się kilku wpisów, ale może uda mi się je odtworzyć…

No i znowu Rosjanie szantażują zakręceniem kurka z gazem. Tym razem padło na bliskiego sojusznika Putina – Białoruś. Gazprom domaga się od Białorusi dwukrotnej podwyżki ceny za 1000 m3 gazu. Prawdziwy problem leży w tym, że 60% gazu sprzedawanego do Polski i Europy Zachodniej, przepływa właśnie przez Białoruś. Zatem zakręcenie kurka Białorusi może spowodować utrudnienia w dosyle surowca dla nas. Wprawdzie minister gospodarki zapewnia, że mamy zapasy wystarczające na co najmniej 2 tygodnie, ale czy w tym czasie uda się dojść do porozumienia??

Taką stronę znalazłem przy przeglądaniu różnych blogów, które czytuję. Nie wymaga komentarza… Autostrady w Polsce

Dzisiaj w przedszkolu odbywały się Jasełka przygotowane przez dzieci. Magda występowała jako Maryja. Ubrana była w strój wypożyczony na tę okazję z przedszkola.

Nie wiem jak wypadło przedstawienie, gdyż nie uczestniczyłem w nim. Notkę zamieszczam w celu upamiętnienia wydarzenia.

Kilkanaście dni temu postanowiłem przenieść mój dotychczasowy blog w Wirtualnej Polsce (serwis bloog.pl) na serwis oparty o bardziej rozwojowy silnik blogowy.
W tym celu na localhost.localdomain przetestowałem kilka istniejących ogólnodostępnych „engine‘ów”. Początkowo do gustu przypadł mi Nucleus CMS. Jednak w miarę testowania ujawniły się problemy z wtyczkami rozszerzającymi jego funkcjonalność.
Wtedy postanowiłem wypróbować WordPress. I jak się okazało, większość z interesujących mnie funkcjonalności ma „w standardzie”, w przeciwieństwie do rzeczonego Nucleusa. Tak więc ostatecznie wybór mój padł właśnie na WordPressa.

Niestety (dla mnie), jak większość szanujących się „engine‘ów”, wymaga on serwera z PHP i MySQL. Jako, że nie posiadam swojego serwera spełniającego te wymagania, więc na razie postanowiłem skorzystać z hostingu jaki oferuje dostawca WordPressa.

Nowe notki będę zamieszczał już tutaj, a sukcesywnie (w miarę wolnego czasu) – przenosił notki z dotychczasowego bloga.

Dzisiaj Małgosia została w domu z ciocią Anią, bo jeszcze trochę była chora. Magda i Jasiu pojechali do przedszkola. Zanim ciocia się zjawiła, ja ubierałem się do pracy, a Małgosia jeszcze spała. Ale obudziła się, sama się ubrała i przyszła do dużego pokoju. Spojrzała na drzwi do kuchni i zapytała, rozpoczynając ze mną poniższy dialog:

– Czy mama jest w kuchni?
– Mama jest w pracy.
– A Jasiu?
– Jasiu pojechał do przedszkola.
[W tym momencie Małgosia rozpłakała się] Jasiu chciał być ze mną, czemu nie ma Jasia…

Skwitowałem, że Jasiu chciał jechać do przedszkola. Małgosia nie dawała za wygraną ciągle płacząc. Nawet przybycie cioci niewiele zmieniło, a wręcz pogorszyło, bo nie pozwoliła mi iść do pracy – trzymała za nogę i przytulała. Niestety musiałem iść… Małgosia została samotna… znaczy się z ciocią, ale ona chciała Jasia…