Jak generalnie popieram partię rządzącą, a nawet całą koalicję, to tym razem muszę przyznać, że nie po drodze mi z nimi w tej kwestii. A chodzi o kasę na budowę świątyni. Opatrzności Bożej, ale mniejsza o to jakiej… Świątynia to świątynia, czyli miejsce kultu religijnego. A przecież w naszym kraju obowiązuje rozdział państwa od Kościoła. W takim razie z jakiej racji budżet ma wspierać przedsięwzięcia kościelne??
Ale, żeby nie było problemu, to w budżecie zapisano, że ta kwota zostanie przekazana na jakieś tam muzeum czy coś. Czyli cele kulturalne. A na takie cele budżet może przekazywać środki. I pozamiatane…
W szczegółach chodzi o przyjęcie przez Sejm senackiej poprawki do ustawy budżetowej na rok 2007.
Poprawka przewiduje przekazanie ze środków budżetowych 40 milionów(!) złotych na przedsięwzięcia kulturalno–naukowe w ramach projektów budowy Świątyni Opatrzności Bożej. Pieniądze na ten cel mają pochodzić z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
No toż to skandal. Przecież to kasa na wypłaty dla emerytów. Mniejsza o to czy obecnych czy przyszłych. To nie tak miało być…
Brytyjski astrofizyk 

