A jednak abp. Wielgus był konfidentem. A tak się zastrzegał, że niczego nie podpisywał, później, że podpisał, ale tylko zobowiązanie, że nie będzie działał przeciw Ludowemu Państwu Polskiemu, a w końcu twierdzi, że został zmuszony do podpisania. Księża powinni świecić przykładem wobec wiernych, a wygląda na to, że to same kłamczuchy są…

2 Komentarze

    • d
    • Opublikowany piątek, 05 styczeń 2007 o 15:33:55
    • Link
    • Odpowiedz

    to juz trzeci chyba z kolei ksiezulo “swieci przykladem” i wszyscy twardo zaprzeczali… klamali po prostu…

  1. Dlatego właśnie napisałem, że to kłamczuchy są, bo nie on jedyny…


Napisz komentarz

*
*