polityka


Jak się okazało, zniszczenie laptopa byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro miało miejsce podczas przeprowadzki w 2006 r., a nie w ostatnich dniach jego urzędowania. Co więcej, były minister od tamtego czasu domagał się wystawienia rachunku za jego naprawę, którego jednak nie doczekał się. Sam Ziobro przyznał się do zarzucanego mu „zabicia laptopa”.

– Przyznaję się i domagałem się wystawienia rachunku za laptopa zanim Zbigniew Ćwiąkalski został ministrem – powiedział Ziobro na konferencji.
– Wiele miesięcy przed wyborami, kiedy nikt się ich nie spodziewał, uszkodzeniu uległ jeden z moich laptopów - który posiadałem do własnego użytku. Został wymieniony i otrzymałem innego laptopa. Gdy odchodziłem z ministerstwa, poprosiłem o wystawienie rachunku, dlatego został oddany do wyceny. Chciałem być uczciwy i zapłacić.
– Dwa miesiące temu dzwoniłem z pytaniem, kiedy będzie wycena, bo wciąż chcę zapłacić.

Warto też zwrócić uwagę, że chyba tylko minister „laptop” Ćwiąkalski i/lub jego doradcy/eksperci mogli być tak głupi, by wpaść na iście genialny pomysł, że w celu zniszczenia danych w komputerze trzeba zniszczyć pamięć. Owszem, w czasie pracy na komputerze dane rzeczywiście znajdują się w pamięci, ale po 1) tylko te na których aktualnie pracujemy, po 2) po wyłączeniu komputera i tak znikają. Trzeba by zatem zniszczyć dysk, na którym te dane są zapisane na stałe. Pytanie: po co zatem niszczyć praktycznie cały komputer (zgodnie z ekspertyzą wykonaną dla ministra „laptopa” Ćwiąkalskiego naprawa polegałaby na wymianie płyty głównej, matrycy i obudowy)? W odpowiedzi znowu zacytuję byłego ministra:

– Manipulowanie teraz tymi informacjami i podawanie, że niszczyłem jego obudowę, ekran, gdzie nie ma żadnej pamięci, jest kompletną bzdurą, dlatego, że jeśli ktoś chce zniszczyć pamięć, niszczy twardy dysk.

Czyżby przemądrzały Ćwiąkalski o tym nie wiedział? Dał się tak łatwo wmanewrować? Jeżeli Ziobro rzeczywiście chciałby zniszczyć dane z laptopa, to dlaczego nie zniszczyłby i tego drugiego, na który został wymieniony ten który uległ wypadkowi? Czyżby nie zdążył? Dziwne. Coś się nie zgadza. Znowu media pokazały się z „lepszej” strony i nakręciły aferę z niczego. Tym razem o niszczenie dowodów.

Ale żeby tego wszystkiego było mało, to wystarczyło, by w ministerstwie Ćwiąkalskiego pojawiła się dziennikarka (co prawda ze służalczej wobec rządu TVN24, ale jednak), wcisnęła guzik i… laptop ożył :))))
Jak mawia mój kumpel: „Cuda panie, cuda”… Tyle, że cudami miał się zająć Donaldu Tusku z ekipą, a nie dziennikarze (nawet najbardziej im przychylni)…

Robienie z całej tej sprawy afery na miarę nieomal jakiegoś wielkiego przekrętu stulecia, jest kompletnie niepoważne. A w świetle znanych faktów dodatkowo poważnie kompromituje działania obecnego ministra sprawiedliwości Ćwiąkalskiego, a wraz z nim całego rządu. Okazuje się bowiem, że po ponad 3 miesiącach od ostatnich wyborów rząd nadal nie zajmuje się ważnymi dla społeczeństwa sprawami lecz nakierowuje całą swą energię i zasoby ludzkie na wyszukiwanie „haków” na poprzednią ekipę rządową. Tymczasem pracy jest co nie miara: strajk goni strajk, podwyżki gonią podwyżki, giełda takich spadków już dawno, dawno nie widziała, gospodarka się sypie… Miało być tak pięknie, a wyszło jak zwykle…

Dzisiaj mija rok rządów premiera Jarosława Kaczyńskiego. Na tę okoliczność zaprezentuję dokonania rządów PiS-u znalezione gdzieś w sieci. Wprawdzie autor poniższego tekstu pisze o tym co się dokonało przez rok rządów PiS-u, a nie premiera Kaczyńskiego, ale i tak pasuje.

Oto co się zdarzyło w Polsce w ciągu 1 roku rządów PiS (aktualizacja 31-05-2007)

1. Stopa bezrobocia spadła do 13,1%, a według sposobu liczenia UE do 9,4% (Eurobarometr).
2. Liczba pracujących wzrosła o 521 tys. w 2006 r.
3. Inflacja nareszcie trochę poszła w górę (2,2% r/r), co daje szansę na szybki wzrost PKB.
4. Złotówka bardzo mocna (1 € = 3,80 PLN, 1$ = 2,80 PLN).
5. Nastąpił gwałtowny wzrost zaufania inwestorów zagranicznych – tych prawdziwych, inwestujących w gospodarkę (14,2 mld € inwestycji przemysłowych w 2006 r., a inwestycje w I kwartale 2007 r. wzrosły o 47%!!!!!!!!!!!!!).
6. Firmy ratingowe: (Fitach Ratings, Moody’s) podniosły rating dla Polski. (2006-11-08: Moody’s Investors Service ustaliła dla Polski rating długoterminowy «A2»; 2007-01-18: Agencja Fitch Ratings podniosła rating Polski dla zadłużenia w walucie zagranicznej do «A minus» z «BBB plus» Standard & Poor’s podniosła rating do AAA-).
7. PKB notuje wzrost najwyższy w historii (7,4% r/r).
8. Produkcja przemysłowa wzrosła w styczniu 2007 15,7% r/r.
9. Gwałtownie wzrasta produkcja budowlana (60,8% r/r na koniec stycznia 2007).
10. Bardzo szybko rośnie liczba budowanych mieszkań (Warszawa, 23.02.2007 – ISB – Liczba rozpoczętych mieszkań wyniosła w styczniu tego roku 8.818 i wzrosła o 219,4%, podał Główny Urząd Statystyczny w piątek. ISB, pr /23.02.2007 15:46).
11. Eksport wzrósł w 2006 r. o 22,6%, i nadal szybko rośnie.
12. Wynagrodzenia Polaków rosną szybko 8,5% przy inflacji 1,4% (Źródło: Gospodarka, 16-01-2007, godz 14.10).
13. Wskaźniki giełdowe biją rekordy (WIG wrzesień 2005 = 31884 pkt., 31-05-2007 = 64610 pkt., wzrost o 101,1%).
14. Nastąpił bardzo duży spadek przestępczości (napady i rozboje -20,7% , kradzieże samochodów -40% w okresie kwiecień 2007 – kwiecień 2006).
15. Deficyt budżetowy zmniejszono w 2006 r. do 25,5mld zł (z 32,5 mld). W roku 2007 po raz pierwszy wpływy budżetowe są wyższe od wydatków (+3 mld zł styczeń 2007). Na koniec kwartału mamy nadwyżkę budżetową!!!!!!!!!!!!!!
16. Wprowadzono pierwsze ustawy prorodzinne (becikowe, odpis 140zł/dziecko).
17. Rozwiązano WSI, co wydawało się niemożliwe, a Mazura Ziobro dosięgnął w USA. (Ciekawostka: to samolotem Mazura latał Kwaśniewski w czasie pierwszej wizyty w USA).
18. Spadł poziom korupcji i Polska „awansowała” z 70. na 61. miejsce w rankingu Transparency International.
19. Znacznie spadła ilość wypadków i ofiar śmiertelnych spowodowanych przez pijaków.
20. Polski naród rozpoznał faryzeuszy. Notowania AGORY spadły z 71 zł/akcję do 40 zł/akcję (-46%) z rekomendacją MILLENIUM na 30,50 zł/akcja, a w stosunku do wzrostu WIG akcje AGORY spadły dwukrotnie.
21. Wreszcie zaczynają się z nami liczyć na Zachodzie, a Unia przyjęła nasze weto ze zrozumieniem i Niemcy (sic!) walczą w Moskwie o nasze mięso. Unia próbuje wprowadzić wspólną politykę energetyczną, o czym jeszcze rok temu nie chciała gadać. Będziemy organizować EURO2012.
22. Polska stała się celem pielgrzymek prezydentów i premierów z całego Świata: z Chin, USA, Finlandii, Niemiec, Francji, Holandii, Włoch, Portugalii, Litwy, Armenii, Iraku, Izraela, Łotwy, Gruzji, Azerbejdżanu, …
23. Rozwijamy stosunki z naszymi naturalnymi sojusznikami: Litwą, Łotwą, Estonią, Azerbejdżanem, Kazachstanem. Zawarto dwa newralgiczne porozumienia łączące trwale nasze kraje: zakup Możejek i most energetyczny, a w przyszłym roku wspólna budowa elektrowni jądrowej.
24. Wreszcie realne działania w zakresie dywersyfikacji dostaw gazu (terminal w Świnoujściu, zakup złóż norweskich) i ropy.
25. Czerwona hołota trzęsie się ze strachu, a ubecy z wściekłości.
26. „Atrakcyjność Inwestycyjna Europy 2007”, jesteśmy najbardziej popularnym krajem w Unii, a drugim na świecie, zaraz po Chinach. To znaczy, że nie ma firmy, która by nas nie znała.
27. Znaleźliśmy się na piątym miejscu wśród najbardziej atrakcyjnych dla zagranicznych inwestorów krajów na świecie. Wyprzedzają nas USA, Chiny, Wielka Brytania i Niemcy.

Jestem dumny z tego, że jestem Polakiem.

I ja się cieszę, że w końcu doczekałem tak dobrego rządu. Według mnie to najlepszy rząd po ‘89. I oby tak dalej. Dodam jeszcze, że już analitycy obliczyli, że co najmniej 1 pkt. % obecnego wzrostu gospodarczego wynika ze spadku korupcji. Bo w końcu mamy rząd, który aktywnie walczy ze złodziejami i oszustami na wysokim szczeblu. Czasy świętych krów powoli odchodzą w niepamięć. Przecież widać, że obecna władza potrafi się pozbyć nawet swoich zaufanych ludzi jak tylko okazuje się, że są zamieszani w niejasne interesy.

Uzupełnienie:
Warto także zapoznać się ze słowami premiera na temat obecnej sytuacji gospodarczej kraju.