Zamieszczam tutaj kopię pamiętnika jaki prowadziłem na palmtopie, gdy go jeszcze posiadałem - niestety uległ destrukcji… W pamiętniku opisywałem ciekawsze wydarzenia z życia moich dzieci. Zachowane wpisy pochodzą z okresu 29 maja 2004 - 12 grudnia 2004.
Dzień dziecka. Festyn [29th maj, 2004]
Magda brała udział w konkursie na scenie: przedstawiła się imieniem (powiedziała Madzia) i miała naśladować jakieś zwierzątko - udawała kotka. Później kupiliśmy losy - Madzia losowała za siebie i za Irusia, a Małgosia za siebie. Madzia wylosowała kredki, prasowanki i batonik, a Małgosia batoniki i soczek.
Pierwszy raz w cyrku [4 Cze, 2004]
Byliśmy z dziećmi w cyrku (w Tychach). Magda marudziła, że jest zgaszone światło, że nie chce być w cyrku, bo ciemno, ale w końcu dała się przekonać, by została - Iza kupiła jej krokodyla z gąbki, który jej się spodobał. Natomiast Małgosia grzecznie siedziała na ławce w sektorze i z uwagą oglądała - podobały jej się zwierzęta: słoń, wielbłądy - opowiadała co widzi, cieszyła się. Madzia też w końcu oglądała, ale siedząc w wózku Irka.
Spotkanie z Basią [11 Cze, 2004]
Dzieci spotkały się ze swoją kuzynką Basią. Do tej pory nie miały okazji spotkać się z nią.
Iruś gra na organach [12 Cze, 2004]
Iruś ‘Jasiu’ siedział na dywanie i grał sobie na organach elektronicznych – zmieniał klawiszami brzmienia i podkłady i cieszył się przy tym.
Iruś ‘Jasiu’ otwiera drzwi [16 Cze, 2004]
Raczkując po dywanie dochodzi do drzwi łazienki i potrafi je uchylić, a następnie zagląda do środka. Kilka dni temu też już otworzył sobie drzwi do łazienki i patrzył na tatę.
Samochód chłopczyka [17 Cze, 2004]
Jasiu dostał pierwszy samochód na baterie – BMW kabriolet ze składanym dachem; gra melodie, świeci światłami, otwiera i zamyka drzwi oraz opuszcza i podnosi dach. Iruś się bardzo cieszył gdy go dostał.
Iruś wkłada ludki do samochodu [20 Cze, 2004]
???
nie wiem o co chodzi, pewnie o jakąś zabawę wymyśloną przez Jasia, ale oryginalny wpis był taki, więc taki pozostanie…
Chodzę za jedną rączkę [24 Cze, 2004]
Irek potrafi iść prowadzony za jedną rączkę – jeszcze trochę mało stabilnie, aczkolwiek kroki stawia powoli i z wyczuciem. Od kilku dni chodzi podpierając się o meble i inne przedmioty, ale gdy odległość pomiędzy dwoma przedmiotami jest za duża, by mógł trzymać się jedną rączką jednego a drugą innego, to dalszą odległość pokonuje raczkując.
Bawi się samochodzikiem [24 Cze, 2004]
Irek umie się ładnie bawić małym samochodzikiem oraz większym (z misiem). Zabawa polega na trzymaniu samochodzika i jeżdżeniu nim raczkując. Sam sobie tą zabawę wymyślił.
Samodzielnie skacze [27 Cze, 2004]
Iruś ‘Jasiu’ sam wstał i skakał!
Pierwsze samodzielne kroki [27 Cze, 2004]
Jasiu zrobił dwa kroczki samodzielnie do taty, a później również do mamy.
Zapoznanie z dziadkiem [28 Cze, 2004]
Dzieci poznały drugiego dziadka, czytał Magdzi książkę, płakała gdy go nie było



















