Właśnie na którymś kanale tv „leciała” reklama jednego z operatorów, w której to dwaj panowie, troszeczkę w stylu MIB, podjeżdżają furą i pytają zgromadzonych czy chcą mieć hit. W pierwotnej wersji reklamy pytanie padało dwukrotnie, a teraz – jak zwykle po pewnym czasie emisji – nadawana jest skrócona wersja, w której pytanie pada tylko raz. I to właśnie zauważył Jasiu, mówiąc, że jest inaczej, bo «było dwa razy hit». Ach te dzieci, takie spostrzegawcze są.

Byłbym zapomniał donieść, że wczoraj – jak to ma miejsce od dłuższego czasu – Irek ‘Jasiu’ (najmłodszy syn) znów pisał do mnie na GG z konta mojej 2. połówki. Wprawdzie, najlepiej wychodzi mu wstawianie emotek (szczególnie upodobał sobie serduszka, uśmiechy i chatownika), ale wklepuje też literki. I właśnie wczoraj samodzielnie się podpisał – właśnie tak jak w tytule – jas :) Pewnie chciał podkreślić, że to on – Jaś – wysłał, a nie siedząca przy nim mama… :)