Byłbym zapomniał donieść, że wczoraj – jak to ma miejsce od dłuższego czasu – Irek ‘Jasiu’ (najmłodszy syn) znów pisał do mnie na GG z konta mojej 2. połówki. Wprawdzie, najlepiej wychodzi mu wstawianie emotek (szczególnie upodobał sobie serduszka, uśmiechy i chatownika), ale wklepuje też literki. I właśnie wczoraj samodzielnie się podpisał – właśnie tak jak w tytule – jas :) Pewnie chciał podkreślić, że to on – Jaś – wysłał, a nie siedząca przy nim mama… :)