Jak już pisałem, Magda dostała się do szkoły muzycznej w Tychach. Dzisiaj nadszedł początek roku szkolnego i czas rozpocząć naukę w szkole w ogóle oraz dodatkowo naukę gry na instrumencie. Magda wybrała fortepian i od przyszłego tygodnia będzie mieć 2 razy w tygodniu po 30 min. lekcje gry na tym instrumencie. Na 20. planowane jest uroczyste pasowanie na ucznia.

torcikDzisiaj mija rok od założenia przeze mnie bloga. Wprawdzie nie był to dokładnie niniejszy blog w WordPress-ie, ale przyjmuję tę datę za początek pisania przeze mnie bloga w internecie. Blog założyłem wieczorową porą 13. sierpnia 2006 r. w serwisie blogowym Wirtualnej Polski. Pod koniec roku postanowiłem przenieść swój blog na jakąś bardziej zaawansowaną platformę. I tak 1. stycznia 2007 r. przeniosłem się ostatecznie na WordPress.com łącznie z notkami pisanymi uprzednio na WP.Pl.

W tym miejscu chciałbym serdecznie podziękować mojej 2. połówce, która od dawna namawiała mnie do pisania w sieci. Sama też coś pisała, ale wygląda na to, że przestała… ;)

Właśnie na którymś kanale tv „leciała” reklama jednego z operatorów, w której to dwaj panowie, troszeczkę w stylu MIB, podjeżdżają furą i pytają zgromadzonych czy chcą mieć hit. W pierwotnej wersji reklamy pytanie padało dwukrotnie, a teraz – jak zwykle po pewnym czasie emisji – nadawana jest skrócona wersja, w której pytanie pada tylko raz. I to właśnie zauważył Jasiu, mówiąc, że jest inaczej, bo «było dwa razy hit». Ach te dzieci, takie spostrzegawcze są.

W czasie wakacji przedszkole, do którego uczęszczają moje dzieci, nie pracuje. Dlatego też od początku lipca przebywają w przedszkolu w centrum Katowic, skąd czasem je odbieram, bo i tak przejeżdżam przez centrum miasta (autobusem ;)). I właśnie dzisiaj tak szliśmy sobie w czwórkę z przedszkola w kierunku dworca kolejowego. W pewnym momencie pomyślałem sobie: „Chodźmy do McDonald’s – dawno tam nie byliśmy.” No dobrze, to mówię do dzieci:

– Idziemy do McDonalda?

Na to Magda:

– Tak, chodźmy, umówiłam się w «McDonaldzie» z koleżanką z przedszkola!
– Jak to umówiłaś się z koleżanką? Na którą godzinę?
– Nie wiem, nie powiedziała. Pytała czy mogę przyjść dzisiaj do «makdonalda» po przedszkolu.

W tym momencie dzwoni moja komórka. To dzwoni druga połowa.

– Gdzie jesteście?
– Idziemy do «makdonalda»
– Też myślałam żebyśmy poszli…

Czyżby telepatia razy trzy?

W dniu dzisiejszym zostały ogłoszone wyniki przesłuchań do szkoły muzycznej w naszym mieście. Magda, która w tym roku wybiera się do szkoły podstawowej, została właśnie zakwalifikowana do klasy I Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej I stopnia im. F. Rybickiego przy Zespole Szkół Muzycznych w Tychach. Ogólnokształcąca oznacza w tym przypadku, że nauka przedmiotów artystycznych połączona jest z nauką w szkole podstawowej. Nie ma potrzeby „chodzenia” do dwóch różnych szkół.
Magda będzie się uczyć gry na fortepianie / pianinie, zgodnie z jej wyborem (w szkole będzie się uczyć gry na fortepianie, a w domu na pianinie).

Jednocześnie muszę wspomnieć, że tym samym Magda pokonała ponad 70 dzieci. O jedno miejsce ubiegało się 6 dzieci (sic!) – do klasy I przyjętych zostało 17 z 90 chętnych. Tak, że sukces jest.
Mam nadzieję, że zapał nie minie zbyt szybko i przez najbliższe lata będzie pilnie uczyć się grać. I nie tylko, bo przecież czeka ją także nauka i innych przedmiotów…

Nawiasem mówiąc będzie się musiała rzeczywiście mocno przyłożyć, bo szkoła od co najmniej kilku lat okupuje czołowe miejsca w rankingach szkół nie tylko w mieście, ale w ogóle w kraju. Kończący ją uczniowie w większości uzyskują wysokie – a duża część z nich nawet maksymalne – wyniki w egzaminach kończących naukę w szkole podstawowej (po klasie VI).
Wyniki sprawdzianu końcowego w roku 2006 (i latach ubiegłych)

Uzupełnienie:
W Internetowym Centrum Zasobów Edukacyjnych MEN zostały udostępnione wyniki egzaminów końcowych po klasie VI w roku bieżącym – szkoła nadal znajduje się w czołówce szkół podstawowych w kraju.
Wyniki sprawdzianu końcowego w roku 2007

Byłbym zapomniał donieść, że wczoraj – jak to ma miejsce od dłuższego czasu – Irek ‘Jasiu’ (najmłodszy syn) znów pisał do mnie na GG z konta mojej 2. połówki. Wprawdzie, najlepiej wychodzi mu wstawianie emotek (szczególnie upodobał sobie serduszka, uśmiechy i chatownika), ale wklepuje też literki. I właśnie wczoraj samodzielnie się podpisał – właśnie tak jak w tytule – jas :) Pewnie chciał podkreślić, że to on – Jaś – wysłał, a nie siedząca przy nim mama… :)