W czasie wakacji przedszkole, do którego uczęszczają moje dzieci, nie pracuje. Dlatego też od początku lipca przebywają w przedszkolu w centrum Katowic, skąd czasem je odbieram, bo i tak przejeżdżam przez centrum miasta (autobusem ;)). I właśnie dzisiaj tak szliśmy sobie w czwórkę z przedszkola w kierunku dworca kolejowego. W pewnym momencie pomyślałem sobie: „Chodźmy do McDonald’s – dawno tam nie byliśmy.” No dobrze, to mówię do dzieci:
– Idziemy do McDonalda?
Na to Magda:
– Tak, chodźmy, umówiłam się w «McDonaldzie» z koleżanką z przedszkola!
– Jak to umówiłaś się z koleżanką? Na którą godzinę?
– Nie wiem, nie powiedziała. Pytała czy mogę przyjść dzisiaj do «makdonalda» po przedszkolu.
W tym momencie dzwoni moja komórka. To dzwoni druga połowa.
– Gdzie jesteście?
– Idziemy do «makdonalda»
– Też myślałam żebyśmy poszli…
Czyżby telepatia razy trzy?


