W swoim artykule w tygodniku „Wprost”, Marcin Dzierżanowski [autor artykułu – dop. sjf] dokonał takiej interpretacji słów o. Tadeusza Rydzyka – nagranych na jednym z wykładów dla studentów Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu – z której wynika, że ojciec dyrektor obraził Pierwszą Damę RP. Oczywiście, M. Dzierżanowski miał do tego prawo – w końcu żyjemy dzisiaj w demokratycznym i wolnym kraju. Każdy może wygłaszać swoje sądy, opinie, komentarze, analizy. Ale może warto zastanowić się nad inną interpretacją nagranego wykładu?
Nie będę wyważał otwartych drzwi. Habakuk na forum.fronda.pl dokonał takiej analizy słów ojca dyrektora:
[Habakuk, forum.fronda.pl, 09.07.2007 11:00, pisownia oryginalna]
Czarownica to Olejnikowa, a nie Kaczyńska, tak na marginesie
“I jeszcze Olejnikowa pluje w twarz. Olejnikowa, pani Środa. Ona w przeddzień mówiła publicznie o wprowadzeniu eutanazji w Polsce. I na drugi dzień idzie i jest uwiarygodniona.”
“Jak oni ładnie mówią. Pani prezydentowa z taką eutanazją? Ty czarownico! Ja ci dam! Jak zabijać ludzi, to sama się podstaw pierwsza. Nie uwłaczając.”
Rydzyk ewidentnie powiedział: “Pani prezydentowa z taką Eutanazją?”, gdzie Eutanazja to przezwisko Olejnikowej, więc określenie czarownica dotyczy Olejnikowej a nie Kaczyńskiej. Przy innej interpretacji zdanie “Pani prezydentowa z taką eutanazją?” nie ma sensu.
Zaznaczam, że Rydzyk mówi “Pani prezydentowa”, więc z szacunkeim. A niby w kolejnym zdaniu miałby mówić czarownica?!
To kompletnie nie trzymałoby sie kupy, jesli chodzi o jakąś prawdę psychologiczną.
No, właśnie, wiele zależy od interpretacji. Ale zapewne większość „oczytanego” społeczeństwa, po 1). nie zauważy tego, po 2). nawet nie pomyśli, że można by spróbować dokonać alternatywnej interpretacji, bo jeszcze się mózg przegrzeje, po 3). i tak zakoduje sobie w swych mądrych główkach oficjalną wersję „Wprost”.
Po jaką ch*** się wysilać i męczyć swój umysł zbędnym myśleniem, przecież mamy wszystko podane jak na tacy…
31. grudnia 1932 r. genialni polscy matematycy: Marian Rejewski, Henryk Zygalski i Jerzy Różycki, złamali niemiecką maszynę szyfrującą Enigma. Niemcom nie pomagało komplikowanie systemu szyfrowania – Polacy natychmiast wprowadzali odpowiednie poprawki. Przekazanie kodów aliantom pozwoliło dekodować niemieckie depesze i przyczyniło się do pokonania Niemców w II wojnie światowej.




